Debata o przyszłości pieniądza: co powiedział gubernator Nowozelandzkiego Banku Rezerw?


Bankowość centralna według gubernatora Nowozelandzkiego Banku Rezerw

Podczas niedawnego posiedzenia komitetu parlamentarnego 12 lutego br., gubernator Nowozelandzkiego Banku Rezerw, Adrian Orr, wywołał burzę swoimi słowami na temat bankowości centralnej, które spowodowały intensywną debatę w społeczności kryptowalutowej.

Bankowość centralna: „wspaniały biznes, gdzie drukuje się pieniądze”

Orr nie pozostawił suchej nitki na bankowości centralnej, nazywając ją „wspaniałym biznesem, gdzie drukuje się pieniądze i ludzie im wierzą”. Ta ironiczna uwaga wywołała salwę śmiechu wśród uczestników posiedzenia, ale jednocześnie ujawniła istotę współczesnych praktyk bankowości centralnej.

Bitcoiniści zachwyceni uwagami gubernatora

Entuzjaści Bitcoina z radością przyjęli słowa Ora, widząc w nich potwierdzenie swoich długotrwałych przekonań o wadach tradycyjnych systemów monetarnych. Według nich banki centralne manipulują wartościami walut, podczas gdy Bitcoin działa niezależnie od kontroli rządowej.

Rozdzielenie pieniądza od państwa

Zwolennicy Bitcoina dążą do rozdzielenia pieniądza od państwa, traktując Bitcoina jako zdecentralizowaną alternatywę, która zapewnia wolność finansową. Mają obawy co do centralizacji pieniądza i ograniczenia indywidualnej wolności poprzez centralnie emitowane cyfrowe waluty banków centralnych (CBDC).

Debata dotycząca przyszłości pieniądza

Mimo wątpliwości Ora co do CBDC, Nowa Zelandia rozważa możliwość wprowadzenia własnej cyfrowej waluty banku centralnego już od września 2021 roku. Wypowiedź gubernatora podkreśla trwającą debatę dotyczącą przyszłości pieniądza i ewolucji roli banków centralnych w szybko zmieniającym się krajobrazie finansowym.

Decyzje dotyczące ewentualnego wprowadzenia cyfrowej waluty banku centralnego będą miały ważne konsekwencje, nie tylko dla Nowej Zelandii, ale również dla globalnej gospodarki i przyszłości systemów finansowych na całym świecie.